
W tym poście opowiem o specjalistach ortopedii u których szukałam pomocy. Pierwszą wizytę u ortopedy już znasz, to właśnie ta Pani, która leczy na twarz, przekonana, że młodych choroby omijają. Zaczęłam szukać w internecie sensownego ortopedy, umówiłam się na wizytę prywatną. W międzyczasie pojawiły się kolejne objawy, dosłownie z dnia na dzień straciłam siłę w prawej ręce i pojawił się bardzo duży ból od szyi do prawej ręki. Nie mogłam się nawet swobodnie oprzeć o oparcie tak silny to był ból. Miałam problem posmarować kanapkę, włosy suszyłam opierając prawy łokieć na kolanie, a lewą ręką trzymałam prawy nadgarstek, to był straszny okres. Pracowałam wówczas jako kelnerka, więc prawa ręka była bardzo potrzebna. Ortopeda, do którego wtedy trafiłam był naprawdę okej, bardzo się starał by dojść do tego co się ze mną dzieje. Zlecił mi dużo badań, przede wszystkim prześwietlenia kręgosłupa, ale również badanie EMG. EMG to diagnostyczna metoda badania czynności elektrycznej mięśni oraz nerwów obwodowych, pozwalająca wykryć ich uszkodzenia, choroby np. Neuropatie, miopatie, SM, a także ocenia przewodnictwo nerwowo-mięśniowe. Nieszczególnie przyjemne doświadczenie. To badanie wyszło żle, tak jakbym miała przerwane nerwy od kręgosłupa szyjnego. W związku z tym miałam wykonany natychmiast rezonans kręgosłupa szyjnego, ponieważ Pan Doktor podejrzewał wypadnięcie dysku, Jakież było jego zdziwienie kiedy odczytał płytę, a tam tylko łagodna dyskopatia, ale zaczął szukać dalej. Padło podejrzenie na bark. Nadal chodziłam do pracy, pracowałam po 12 godzin, mogłam nosić tylko lewą ręką . Pamiętam, że przyjmowałam wtedy 3 nimesile dziennie, żeby przetrwać. To bardzo silne leki przeciwzapalne. Nie miałam świadomości, że w takiej ilości może mi to zaszkodzić. W barku faktycznie wyszła cieśń pod barkowa, ale zdecydowanie nie można było przypisać tak silne objawy tej cieśni.
Zaczęłam rehabilitacje, nic się nie zmieniło było coraz gorzej. Ból pleców i barku był tak silny, że miałam coraz większe trudności z oddychaniem, nie mogłam się swobodnie obracać, w nocy wybudzał mnie ból, nie mogłam nawet biustonosza zakładać bo ramiączko uciskało bark. Dotychczasowy ortopeda rozkładał ręce, zaczęłam szukać dalej, byłam zdesperowana, moje zwyczajne życie dosłownie przestało istnieć. Permanentny ból, rehabilitacje, wizyty, badania tylko wokół tego zaczęło się koncentrować moje życie.
Zapisałam się prywatnie na rezonans kręgosłupa piersiowego, oraz lędźwiowego, jechałam na 2 w nocy do Poznania na te rezonanse bo po północy była promocja i bardziej mi się opłacało nawet wliczając koszty dojazdu, niż robić je na miejscu. Koszty jakie pochłaniała diagnostyka zaczęły mnie przerastać, a rozwiązania dalej nie było widać. Z tymi rezonansami oraz poprzednimi z kręgosłupa szyjnego i barku, pojechałam do kliniki w Poznaniu. To była klinika „ol ekskjuzmi.” Ortopedzi byli podzieleni na dziedziny, jeden od rąk, następny od nóg, kolejny od kręgosłupa. Z uwagi na objawy byłam u Doktora od kręgosłupa.
Pan Doktor był młody, bardzo zaangażowany, cierpliwie wysłuchał i zbadał. Wytłumaczył mi, że istnieją choroby autoimmunologiczne, które mogą odpowiadać za mój stan. skierowanie na oddział neurologii na cito, zakazał dokształcać się w internetach na temat rozpoznania, które wpisał.
Nie musiałam szczególnie czytać, bo miałam w rodzinie osobę z takim rozpoznaniem i wiedziałam co to. Podejrzewał stwardnienie rozsiane. Byłam załamana, psychicznie zaczęłam podupadać. Ręka dalej była niewładna, mięśnie bardzo szybko się męczyły, potykałam się na schodach, ból przy oddychaniu był nieznośny, bolało całe ciało, sen był przerywany przez ból. Uświadomiłam sobie wagę problemu, wzięłam l4, nie dawałam już rady pracować fizycznie.
Dość szybko dostałam się na neurologię. Położono mnie ze starszą Panią oraz dziewczyną niewiele starszą ode mnie również z podejrzeniem SM. Starsza Pani nas na dzień dobry ojojała, bo jak to takie młode i chore. To właśnie kolejny powód nazwy bloga, po prostu słyszałam ten tekst setki razy.
Zaplanowano dla mnie rezonans głowy oraz kolejne EMG. Czy coś wniosły te badania? Nic. Rezonans był czyściutki, a EMG totalnie odwrotne do poprzedniego. Na wyniki byłam okazem zdrowia. Ordynator stwierdził, że to musi być psychosomatyczne i zasugerował wizytę u psychiatry. Faktycznie popadłam w depresję, byłam zmęczona tymi wizytami, bólem, wiedziałam, że coś jest nie tak, a nikt nie potrafił pomóc. Przez chwilę uwierzyłam, że mam problem z psychiką, ale wciąż szukałam pomocy. Czułam, że niemożliwe jest by to było z depresji. Postanowiłam porównać tą opinię z innym neurologiem. Znalazłam w pobliskim większym mieście neurologa z kliniki. Co do tej wizyty mam mieszane uczucia, była jednocześnie zła i dobra. Zła bo Doktor potraktował mnie średnio poważnie, nie była to miła wizyta. Dobra bo skierował na badania z krwi, rzucił od niechcenia skierowanie mówiąc do mnie : jak tu nic nie wyjdzie to ja już nie wiem co Pani może być.
To było skierowanie na badanie przeciwciał przeciwjądrowych (ana) są to przeciwciała, które błędnie atakują własne komórki organizmu. To podstawowe badanie przesiewowe w diagnostyce chorób autoimmunologicznych, takich jak toczeń, twardzina czy zespół Sjogrena. Na wynik czekałam nieco ponad tydzień. Wynik wyszedł pozytywny, ucieszyło mnie to, bo wtedy myślałam, że dostanę w końcu leki i wszystko wróci do normy. Po dodatnich przeciwciałach musiałam zrobić następne bardziej rozszerzone. To są typowe badania w diagnostyce chorób układowych. Dopiero wtedy zdałam sobie sprawę z czym być może przyjdzie mi walczyć. Byłam przerażona. Wyniki wskazywały zarówno na toczeń jak i zespół Sjogrena. Zespół Sjogrena to autoimmunologiczna choroba tkanki łącznej podobnie jak toczeń. Podstawowym objawem jest suchość błon śluzowych, suchość w ustach, zespół suchego oka, świąd i suchość skóry, bóle stawów., zmiany narządowe. Tak zaczęła się „przygoda” z reumatologią i specjalistami w tym zakresie. Byłam tak blisko leczenia, a jednak minęły kolejne lata nim postawiono rozpoznanie, a choroba przez ten czas robiła sobie huczne party w moim organizmie. Leki w tych chorobach powstrzymują proces zapalny, ale nie są w stanie cofnąć tego co choroba zniszczyła. Dlatego szybka diagnoza ma kluczowe znaczenie na przebieg schorzenia. Niestety w moim przypadku proces diagnozowania trwał wiele lat.
Dodaj komentarz